Strajk włoski w Fiacie w Tychach od czwartku. Solidarność chce podwyżek dla pracowników

Karol Świerkot
W Fiacie załoga przygotowuje się do strajku włoskiego Arkadiusz Lawrywianiec/Polskapresse
W czwartek w tyskiej fabryce Fiata rozpocznie się tzw. strajk włoski, czyli pracownicy każdą czynność będą wykonywać wyjątkowo skrupulatnie. Jeśli taka forma protestu nie wymusi na dyrekcji podwyżek płac, Solidarność zapowiada na 19 marca w fabryce postój.

Strajk włoski w Fiacie w Tychach:

Jak zapowiada Wanda Stróżyk, szefowa zakładowej Solidarności w tyskim Fiacie, pracownicy od czwartku przystąpią do tzw. strajku włoskiego. - Pracownicy będą zwracać szczególną uwagę na jakość. Ona zawsze jest dla nich na pierwszym miejscu, ale teraz będzie jeszcze ważniejsza. Będziemy wszystko skrupulatnie sprawdzać - zapowiada.

Pracownicy do pracy mają też przystąpić z wpiętymi w ubrania czerwonymi wstążeczkami - Będzie to symbol, że są gotowi do strajku, poza tym będą mogli się policzyć, zobaczyć ilu ich jest - dodaje Stróżyk.

Związkowcy z Solidarności domagają się 500 zł podwyżki dla każdego pracownika. 9 lutego zakończyło się w fabryce referendum strajkowe. Za strajkiem opowiedziało się wówczas 95 proc. głosujących. Frekwencja wyniosła 53 proc. do urn poszło 1766 spośród 3335 uprawnionych pracowników.

Od tego czasu w zakładzie obowiązuje pogotowie strajkowe. Jednak zdaniem dyrekcji Fiata, każda forma strajku zostanie uznana za nielegalną. - Działania podejmowane przez Solidarność są niezgodne z prawem z punktu widzenia obowiązujących przepisów - mówi Bogusław Cieslar, rzecznik FAP w Tychach.

Strajk włoski w Fiacie w Tychach:

Jednak na razie nie chce mówić o konsekwencjach wobec pracowników, którzy do strajku dołączą. - Trwają rozmowy z wszystkimi związkami, i dalej będą prowadzone. Za wcześnie na jakiekolwiek dywagacje - ucina Cieślar

Solidarność zapowiada jednak, że jeśli nie będzie żadnych konkretnych propozycji ze strony zarządu, to 13 marca postój rozpocznie się w kooperancie Fiata Magneti Marelli, a 19 marca w samym Fiacie i Sistema Poland.

Jednak związek Sierpień 80, strajkowego entuzjazmu Solidarności nie podziela i również uważa, że strajk zorganizowany przez Solidarność będzie nielegalny. - Solidarność naraża ludzi na konsekwencje prawne. Poza tym strajk, to nie zabawa, dwa dni strajku nie rozwiążą problemu zakładu, a trzeba pamiętać, że strajk nie jest płatny - mówi Franciszek Gierot, szef Sierpnia 80.

Wanda Stróżyk liczy jednak, że mimo wszystko protest zostanie poparty również przez pozostałe związki. - Jeśli boją wziąć się odpowiedzialność za strajk, to my ją weźmiemy, oni mogą nas wesprzeć - dodaje.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie