Filiżanki pełne zagadek w Muzeum Zamkowym w Pszczynie

Jolanta Pierończyk
Srebrne filiżanki na srebrne wesele Marii i Jana Henryka XI von Hochberg Jolanta Pierończyk
Filiżanki pełne zagadek - to nowość Muzeum Zamkowego w Pszczynie na nowy sezon. Dostała je para książęca Maria von Kleist i Jan Henryk XI von Hochberg na srebrne wesele. Muzeum Zamkowe kupiło je w Poznaniu. Jak to się stało, że tam się znalazły?

Dwie srebrne filiżanki to prezent,jaki w 1882 r. otrzymali na srebrne wesele Jan Henryk XI i jego pierwsza żona, Maria von Kleist. Muzeum Zamkowe kupiło je w antykwariacie w Poznaniu.

Zrazu można było pomyśleć, że z Pszczyny trafiły do wielkopolskiej posiadłości Hochbergów w Goraju po śmierci Jana Henryka XI (jego żona zmarła w 1883 r.).

Zygmunt Orlik, historyk z Suszca, rzuca jednak zupełnie inne światło na nowy nabytek Muzeum Zamkowego. Z jego źródeł wynika, że Goraj stał się własnością Hochbergów dość wcześnie, w 1873 r. Niewykluczone, że właśnie tam odbyło się przyjęcie z okazji srebrnych godów Marii i Jana Henryka XI. Że srebrne filiżanki nigdy w Pszczynie nie były. A może Jan Henryk XI zawiózł je tam po śmierci Marii, może po ponownym ożenku. W każdym razie na pewno nie było tak, jak zrazu można było myśleć, że srebrne filiżanki zabrał do Wielkopolski syn Jana Henryka XI z drugiego małżeństwa po śmierci ojca jako pamiątkę po nim.

Z artykułu Zygmunta Orlika opublikowanego na łamach pszczyńskiego tygodnika DZ w 2002 r. wynika, że że powodem, dla którego Jan Henryk XI kupił dobra w Goraju była jego miłość do łowiectwa. „_Nie dość mu było terenów łowieckich na ziemi pszczyńskiej oraz wokół Książa i w dobrach alpejskich. W 1873 r. kupił od wielkopolskich arystokratów Goetzendorf-Grabowskich dobra Goraj-Krucz_”, pisze Zygmunt Orlik (Wikipedia podaje, że własnością Hochbergów Goraj stał się w roku 1865) . Położone były one w powiecie czarnkowskim. Zajmowały powierzchnię 10 tys. ha użytków, z czego większość tego terenu stanowiła Puszcza Notecka.

Po śmierci Jana Henryka XI (w roku 1907) dobra gorajskie przypadły najmłodszemu synowi z drugiego małżeństwa. Był nim Wilhelm Bolko Emanuel hr. von Hochberg (1886-1934), który zamieszkał tam z żoną Anną Marią von Arnim (1886-1984). Młodzi państwo Hochbergowie zajęli neobarokowy pałac gorajski, nad doliną Noteci, wśród wzniesień morenowych porośniętych lasami bukowymi. „Malowniczość tego rejonu sprawiła, że nazwano go Szwajcarią Czarnkowską”, pisze Zygmunt Orlik. Prócz pałacu, Wilhelm odziedziczył też dobrze utrzymany dworek w dużym majątku ziemskim Krucz. Nowy właściciel przywiózł ze sobą – jak pisze Orlik – służbę, czyli pszczynian, których potomkowie do dziś mieszkają w tamtych stronach.

Osiadając w Goraju, Wilhelm zyskał na widokach. Były bowiem piękniejsze niż krajobraz „mało urozmaiconych i pełnych mokradeł okolic rodzinnej Pszczyny”, jak pisze Orlik.
Brakowało mu jedynie myśliwskiego zameczku w Promnicach, gdzie często bywał. Z tęsknoty za nim, kazał wybudować „nad dużym stawem w Puszczy Noteckiej, w pobliżu osady Gniewomierz, drewniany pałacyk myśliwski w stylu szwajcarskim”.
Jak pisze Orlik, w rozmowach ze swoim przyrodnim bratem, Janem Henrykiem XV (z pierwszego małżeństwa Jana Henryka XI z Marią von Kleist; mąż Daisy), lubił podkreślać, że i on ma swoje Promnice, tyle że w Gniewomierzu.
Widoki w Goraju były, jak już wspomnieliśmy, piękniejsze niż w Pszczynie, ale pałac nie tak imponujący jak pszczyński czy ten w Książu. „W tej budowli nie ma nic historycznego”, mawiał hrabia Wilhelm, jak pisze Orlik. I w latach 1910-11 wzniósł potężną budowlę neorenesansową. Hrabia Wilhelm zmarł w 1934 r. (4 lata wcześniej niż jego przyrodni brat w Pszczynie, książę Jan Henryk XV), a po nim dobra gorajskie odziedziczył jego syn Hans Wilhelm Bernard, który wraz z rodziną opuścił Goraj w chwili wkroczenia Armii Czerwonej. Po wojnie cały majątek stał się własnością Skarbu Państwa.

Wikipedia podaje, że neogotycki pałac zachował część dawnego wystroju, m.in. stylową bibliotekę. W pałacu tym mieści się Zespół Szkół Leśnych. Jego wizytówką jest Zespół Trębaczy Myśliwskich, który czasem daje koncerty przed zamkiem. W czerwcu 2007 r. odbył się tam ogólnopolski festiwal, w czasie którego pobito rekord Polski w grze na rogach myśliwskich ( jednocześnie dęło w nie blisko 500 sygnalistów).

Wcześniejszy artykuł na ten temat można przeczytać TUTAJ

Nowe rozporządzenie w związku z pandemią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie