Wstrząs w kopalni Zofiówka. Ratownicy dotarli do pozostałych czterech poszukiwanych górników. Oni również nie mieli szans na przeżycie

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Ratownicy ratowniczy dotarli do wszystkich zaginionych górników.

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Ratownicy ratowniczy dotarli do wszystkich zaginionych górników. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Karina Trojok, Daniel Wojaczek
Udostępnij:
Po trwającej 87 godzin akcji ratowniczej spowodowanej wstrząsem w kopalni Zofiówka, ratownikom górniczym udało się dotrzeć do pozostałej czwórki poszukiwanych górników. Zgodnie z sygnałem z ich lampek, mężczyźni znajdowali się kilkadziesiąt metrów od czoła przodka. Niestety, wszystko wskazuje na to, że podobnie jak odnalezionych wcześniej sześciu górników, odnaleziona czwórka także nie żyje.

Wstrząs w jastrzębskiej kopalni Zofiówka. Ratownicy dotarli do wszystkich poszkodowanych górników

Aktualizacja, godz. 21:15:

Trzech z czterech odnalezionych górników jest transportowanych na powierzchnię. - Czwartego górnika ratownicy wyciągają z zalewiska spod przenośnika taśmowego - informuje JSW.

Wcześniej pisaliśmy:

Ratownicy górniczy nieprzerwanie od soboty poszukujący poszkodowanych w wyniku wstrząsu wysokoenergetycznego w kopalni Zofiówka dziesięciu górników dotarli do pozostałych czterech zaginionych pracowników kopalni.

- Ratownicy wydobyli z zalewiska w chodniku D4a dwóch z czterech poszkodowanych górników. Obaj górnicy w tej chwili są transportowani przez zastępy ratowników do bazy ratowniczej - podaje najnowsze informacje dotyczące przebiegu akcji Jastrzębska Spółka Węglowa.

Jak przekazuje biuro prasowe JSW, w tym samym czasie pod ziemią drugi zastęp ratowników przystąpił do uwalniania spod konstrukcji przenośnika taśmowego ostatnich dwóch zaginionych górników.

Niestety, z informacji, które podaje Jastrzębska Spółka Węglowa można wywnioskować, że podobnie jak sześciu poprzednich górników, również odnaleziona dziś czwórka nie żyje. Ich zgon musi jednak stwierdzić przebywający w bazie ratowników lekarz.

Przypomnijmy, do wstrząsu połączonego z wypływem metanu w kopalni Zofiówka, doszło w nocy z piątku na sobotę. W rejonie wypadku było 52 pracowników, 42 z nich wyszło o własnych siłach. Z dziesięcioma osobami utracono kontakt. Do zdarzenia doszło o 3:40 na poziomie 900 m podczas drążenia wyrobiska i wiercenia długich otworów strzałowych. Rokowania od początku nie były dobre, bo na dole dramatycznie wzrosło stężenie metanu. Wiadomo było, że uszkodzeniu uległ lutniociąg, który zapewnia dopływ świeżego powietrza na dół.

Jeszcze tego samego dnia, ratownicy dotarli do pierwszych czterech zaginionych górników, którzy niestety nie dawali oznak życia. Po przetransportowaniu ich do bazy, w przypadku każdego z nich lekarz stwierdził zgon. Dwa dni później, udało się dotrzeć do dwóch kolejnych poszukiwanych górników. Podobnie jak w przypadku wcześniej odnalezionych mężczyzn, stwierdzono ich zgon.

Akcja ratunkowa toczyła się w bardzo trudnych warunkach. Ratownicy musieli zmagać się z bardzo wysokim stężeniem metanu, a także z temperaturą, która oscylowała w ok. 33 st. Celsjusza. Dodatkowo, pod ziemią panował wysoka wilgotność.

Gdy już udało się za pomocą lutniociagu i przewietrzania wyrobiska opanować sytuację z metanem i temperaturą, na przeszkodzie ratownikom stanęła woda. Dopiero po jej znacznym odpompowaniu można było kontynuować poszukiwania zaginionych.

Tragedii w kopalni Zofiówka przyjrzą się teraz Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, a także specjalna komisja, którą powołał Wyższy Urząd Górniczy. Śledczy gliwickiej PO będą prowadzić śledztwo z artykułów 163 i 220 Kodeksu Karnego mówiących o nieumyślnym sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

Z kolei złożona z ekspertów, specjalistów i naukowców komisja WUG oprócz wyjaśnienia okoliczności i przyczyn tragicznego zdarzenia będzie się starała określić mechanizm, a także przesłanki zaistnienia wysokoenergetycznego wstrząsu, do którego doszło na poziomie 900 metrów w jastrzębskiej kopalni Zofiówka.

Ponadto komisja będzie analizowała zagrożenie metanowe i przygotuje opinię w zakresie wpływu prowadzonych robót (gdy doszło do wstrząsu pod ziemią drążono wyrobisko i wiercono długie otwory strzałowe - przyp. red) na sejsmiczność w rejonie zaistniałego zdarzenia. Zasiadający w komisji powołanej przez WUG ocenią również, czy w miejscu, w którym doszło do wstrząsu, mogą być dalej prowadzone prace. Pod lupę wezmą także prowadzenie akcji ratunkowej.

Ratownicy ratowniczy dotarli do wszystkich zaginionych górników.

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Wstrząs w kopalni Zofiówka. Ratownicy dotarli do pozostałych...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jakie znaczenie ma wejście Finlandii i Szwecji do NATO

Wideo

Materiał oryginalny: Wstrząs w kopalni Zofiówka. Ratownicy dotarli do pozostałych czterech poszukiwanych górników. Oni również nie mieli szans na przeżycie - Rybnik Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie