Trutowisko 2019. Spotkanie pszczelarzy z południowej Polski ZDJĘCIA

Przemysław Żołneczko
Miody, nalewki, ekwipunek i wiele innych – dla miłośników tego szlachetnego rzemiosła, jakim jest pszczelarstwo, nie zabrakło chyba niczego. Impreza, która rokrocznie w drugą niedzielę lipca gromadzi na leśnej polanie „Hamerla” setki wielbicieli pszczół i tym razem zgromadziła tłumy ludzi, których nie zdołała przegonić nawet kapryśna pogoda.

- Głównym celem imprezy jest integracja naszego środowiska – tłumaczy Kazimierz Wiśniowski, pszczelarz i opiekun tego miejsca. – Początkowo miała gromadzić śląskich pszczelarzy, jednak teraz zjeżdżają też ludzie z dużej części południa Polski, na przykład z Krakowa i Częstochowy, przez co jest to jedna z większych tego typu imprez w kraju. Co do tegorocznego spotkania jestem z niego bardzo zadowolony, gdyż pomimo pogodowych meandrów zjawiło się 500-600 osób. Jedyne, co zauważyłem to to, że z powodu pogody impreza nie miała jak co roku charakteru pikniku, że ludzie przywozili ze sobą koce, rozkładali je na łące i siedzieli tutaj dłuższy czas – opisuje spotkanie doświadczony pszczelarz.

Polana „Hamerla” znajduje się w głębi lasu, a dojazd do niej byłby bardzo utrudniony, gdyby nie przychylna postawa Nadleśnictwa Katowice, dzięki której na czas trwania imprezy mogą jeździć tutaj samochody, a nad jej przebiegiem czuwa straż leśna. Jak zauważył również opiekun trutowiska, w tym roku z powodu przelotnych opadów więcej osób z Lędzin przyjechało samochodami, niż na rowerach, a to skutkowało tym, że odpowiedzialni za miejsca parkingowe mieli ręce pełne roboty. Dodaje także, że plusem tej pogody był fakt, iż jadąc leśnymi duktami nie kurzyło się z nich, jak w poprzednich dniach.

W programie spotkania była również msza święta za śląskich pszczelarzy, którą odprawił ich kapelan ksiądz Grzegorz Kotyczka w koncelebrze z biskupem Grzegorzem Olszowskim i kapelanem leśników księdzem Mikołajem Skawińskim. Później odbyła się również prelekcja poświęcona problematyce pszczelarskiej.

– Trutowisko to duży, otwarty obszar, na którym bez trudu można zgromadzić wystawców, wielu innych ludzi, a także zorganizować inne wydarzenia – tłumaczy Kazimierz Wiśniowski. Kto tam był, z pewnością potwierdzi jego słowa.

Leśna polana „Hamerla” znajduje się w lesie nieopodal dzielnicy Katowic - Murcek, choć i mieszkańcy Lędzin mają do niej bardzo bliski i wygodny dojazd. Jej nazwa wzięła się od przedwojennego robotnika leśnego Jakuba Hamerli, który mieszkał i pracował w tym miejscu. Obecnie teren ten gospodarowany jest przez Śląski Związek Pszczelarzy, Koło Łowieckie „Daniel” i oczywiście Nadleśnictwo Katowice. Co roku odbywają się tutaj dziesiątki imprez i nie tylko pszczelarskich, ale również strażackich, leśnych, parafialnych, kolonijnych itd.

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie