Środa Popielcowa w parafii świętych Franciszka i Klary w Tychach: Proch nie jest naszym przeznaczeniem, Zobaczcie zdjęcia

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Popielec u franciszkanów w Tychach Jolanta Pierończyk
Środa Popielcowa w parafii świętych Franciszka i Klary w Tychach. Odprawiający pierwszą tego dnia mszę ojciec Winicjusz uświadamiał w homilii, by zaczynającego się Popielcem Wielkiego Postu nie traktować jako diety, po której wraca się do dawnych nawyków i wynagradza sobie czas wyrzeczeń. "To ma być czas prawdziwego nawrócenia, czyli przemiany i wejścia na drogę zbawienia", powiedział.

Środa Popielcowa rozpoczyna Wielki Post.

- Wielki Post to czas zbliżania się do Boga, czas refleksji nad tym, co w życiu jest naprawdę ważne. Stąd właśnie konieczność modlitwy, czyli wyciszenia i rozmowy z Bogiem, niezmiernie ważnych w wielkopostnej pracy nad sobą, która prowadzić ma do nawrócenia - mówi ks. dr Tomasz Wojtal, sekretarz metropolity katowickiego.

Wielki Post kojarzy się z postanowieniami.

- W tych postanowieniach chodzi o trening woli, za którym idzie nawet ból. Jak w sporcie, gdzie żeby mieć silniejsze mięśnie, trenuje się aż do bólu - mówi ks. dr Krzysztof Matuszewski, pracownik naukowy Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Startujemy dziś, w tę szczególną środę, Środę Popielcową, kiedy to na znak pokuty kapłani posypują nam głowy popiołem lub czynią nim znak na czole.O. Emil Pacławski, proboszcz parafii świętych Franciszka, felietonista, tak napisał na ten temat w ostatnim zbiorze swoich felietonów pt. "Taka jest moja wiara":

"Chociaż pierwszego dnia Wielkiego Postu Kościół przypomina nam, że jesteśmy prochem i że wszystkich nas, śmiertelników, czeka na końcu grób, owe Czterdzieści Dni wskazują na prawdę jeszcze większą: że proch nie jest naszym przeznaczeniem. Dla tych, którzy się nawrócą i uwierzą w Ewangelię, ostatni akt dramatu to nie rozkład ciała w ziemi czy urna z prochami. Ostatni akt dramatu jest zupełnie inny".

Na razie jednak zaczynamy czas pracy nad sobą, by - jak powiedział o. Winicjusz - po 40 dniach zmartwychwstać do nowego życia.

Wspomniany ks. dr Tomasz Wojtal powiedział nam kiedyś: "Jeśli porównamy drogę do Wielkanocy do swego rodzaju trzypasmowej autostrady, to jednym pasem będzie post, drugim – modlitwa, trzecim -jałmużna, czyli różnego rodzaju uczynki miłosierdzia. Jako że zazwyczaj nie da się dojechać do celu, trzymając się tylko jednego pasa, ważnym jest, aby podczas Wielkiego Postu starać się te trzy formy pokutne wcielać w życie".

Czy wkrótce będzie cieplej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie